Ogromna liczba dolegliwości oraz chorób, z którymi boryka się współczesny świat może przytłaczać. Równocześnie medycyna nie zawsze potrafi znaleźć na nie dobrą odpowiedź, czego skutkiem jest nierzadko długotrwałe cierpienie i wyniszczanie organizmu chorych, którym leki konwencjonalne nie pomagają. Trudno dziwić się temu, że chorzy oraz ich bliscy szukają nowych możliwości na poprawę stanu zdrowia. Szeroko rozumiana medycyna alternatywna budzi szereg kontrowersji, ale bez wątpienia jest interesująca – zwłaszcza wtedy, gdy lekarze w szpitalu bezradnie rozłożą ręce. Kiedyś proces leczenia chorych wyglądał zupełnie inaczej. Wynikało to z oczywistych uwarunkowań – braku zorganizowanej służby zdrowia, braku przemysłu farmaceutycznego i ograniczonej możliwości badań nowych rozwiązań.

W tych okolicznościach leczeniem zajmowali się głównie zielarze, a więc osoby, które wykorzystywały w swoich terapiach przede wszystkim rośliny rosnące dziko na polach, łąkach czy w górskich przełęczach. Tak narodziła się chociażby imponująca dorobkiem medycyna ajurwedyjska. Lista roślin, które mogły i wciąż mogą być wykorzystywane w leczeniu chorób jest bardzo długa. Wiele z nich to okazy pospolite, które na polach uprawnych zwalcza się jako chwasty. Wśród roślin cenionych od wieków za walory lecznicze znajdują się również konopie, dlatego ich nasiona były niegdyś bardzo cenione przez znachorów, którym zależało na tym, aby dorodnych okazów występowało jak najwięcej. Bogactwo naturalnych składników sprawiało, że bazując na konopiach można było skutecznie powstrzymać wiele przypadłości.

chrapanie.dobrysen.edu.pl