Skyrim wykorzystuje kinecta

Elder Scrolls to seria, bez której nie można by było spisać kompletnej historii gier komputerowych. Każda kolejna odsłona potwierdza, że w temacie RPG można jeszcze powiedzieć bardzo wiele. Zwłaszcza, gdy przenosi się Role Playing Game w wydaniu komputerowym do perspektywy pierwszej osoby.

Skyrim jest udanym kontynuatorem serii. Zachwyca nadzwyczajną grywalnością, otwartym światem i wielowątkowym wątkiem fabularnym. Z wykorzystaniem kinecta gra może być jeszcze ciekawsza.

Do czego przydaje się bezdotykowy kontroler w tym przypadku? Podobnie, jak ma to miejsce w Mass Effect, Skyrim przyjmuje komendy głosowe. Oznacza to, że nadal będziemy siedzieć przed ekranem z padem w dłoni, ale wiele funkcji gry nie będziemy wymagało szukania kolejnych klawiszy czy włączania pauzy w trakcie walki. Co można powiedzieć do Xboxa, aby gra zareagowała? Na przykład coś w rodzaju „quick sword and shield”.

Po takiej komendzie nasza postać szybko wyciągnie miecz i tarczę. Bez żadnego grzebania w menu. Podobna opcja pozwala przede wszystkim zachować płynność rozgrywki.

A co jeśli jednak chcemy włączyć pauzę? Ten możemy to po prostu powiedzieć. Komenda „pause” wystarczy, aby gra została wstrzymana. Najciekawszą możliwością wydaje się jednak używanie czarów.

Zarówno zaklęcia ofensywne jak i defensywne mogą być uruchomione, gdy tylko wypowiemy ich nazwę. Takie czarowanie daje wiele satysfakcji, gracz czuje się trochę jakby „naprawdę” rzucał zaklęcie na przeciwnika lub przyjaciela.